Ekologia jest kobietą

Inicjatywa obywatelska
Udostępnij

To będzie nieco feministyczny wpis i może narażę się nim niektórym z Panów, z którymi  mam przyjemność współpracować,  ale zainspirowała mnie do tego wniosku analiza statystyk naszego profilu na Facebooku, która pokazuje, że aż 93 % fanów, a raczej fanek, naszego profilu #WszystkoWTwoichRękach to właśnie kobiety. Profil ma na chwilę obecną (lipiec 2020) społeczność ponad 18 tys. osób, więc całkiem sporo, co ogromnie nas cieszy. Kiedy go zakładaliśmy w październiku ubiegłego roku, myślą przewodnią i celem naszego działania było zgromadzić na nim osoby, które nie są obojętne na zmieniający się klimat i degradację środowiska i chcą działać, zaczynając od siebie… I okazało się, że większość z nas to kobiety 🙂

 

 

EKO kobiety

 

Dlaczego tak się dzieje? Kobiety są bardziej aktywne i emocjonalne. W roli matki płeć piękna jest bardziej zdolna do tworzenia, staje w obronie słabszych i w obronie tego co daje życie – w obronie Matki Natury. I znowu kobieta – „Matka Natury”, nie ojciec:) Personifikacją natury była zawsze kobieta – Artemida, Izyda, Bogini Matka, Matka Ziemia… Kobiety, choć z pozory delikatne, są niezwykle twarde i waleczne, potrafią, pomimo różnych przeciwności, doskonale troszczyć się o siebie, rodzinę i … środowisko.

 

Aktywistki ekologiczne

 

Spójrzmy też na obecne aktywistki ekologiczne –  młode, wspaniałe dziewczyny – Greta Thunberg, Autumn Peltier, Mari Copeny i Xiye Bastidę. W Polsce oglądam protesty Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, choćby te podczas ostatnich wiecy wyborczych i pełno na nich młodych, walczących dziewczyn.

 

 

Źródło zdjęć: https://www.facebook.com/FridaysForFuturePL/

 

 

Jak to jest z ekologicznymi postawami mężczyzn?

 

W życiu codziennym ekologiczne zachowania i postawy mniej cechują mężczyzn niż kobiety. Często uważane są za mało męskie, jak np. chodzenie do sklepu z materiałowymi siatkami. Mężczyzna utożsamiany jest raczej z racjonalnością i rozsądkiem. Będąc jednostką dominującą, często uważa, że to Natura powinna mu być podległa. Mniej kieruje się emocjami, które często właśnie motywują aktywistów ekologicznych do działania.

 

Z drugiej strony oczywiście mężczyźni w roli eksperta, często mają dużą siłę merytoryczną przekonywania i tłumaczenia zachodzących zjawisk. Są też świetnymi obserwatorami, co też pozwala im wyciągać obiektywne wnioski. Stale jestem pod ogromnym wrażeniem filmu dokumentalnego „Można panikować”, którego głównym bohaterem jest prof. Szymon Malinowski opowiadający o zmianach klimatycznych. Film był krótko dostępny na YouTube i mam nadzieję, że niebawem wróci możliwość publicznego oglądania tego dokumentu, bo bardzo obrazuje naszą obecną sytuację i przedstawia wyzwania, jakie stoją przed światem i naszym krajem w związku z postępującymi zmianami klimatycznymi.

 

Badania ekologicznych zachowań Polek i Polaków

 

Obraz mieszkańca Polski według bardzo ciekawego badania zrealizowanego w 2020 roku przez Green Generation „Wspólnie na rzecz Ziemi”, na próbie ponad 2 tys. internautów (do pobrania na stronie Mobile Institute: https://mobileinstitute.eu/green) nie wygląda korzystnie. Z wszystkich badanych, jedynie 44% uważa, że Polska jest obszarem ekologicznie zagrożonym. W podziale na płeć, uważa tak 60% badanych kobiet i tylko 34% badanych mężczyzn. Z tego samego badania można odczytać, że ok 2 na 3 badane kobiety boi się o przyszłość kolejnych pokoleń w kontekście zmian klimatycznych. Wśród mężczyzn taką obawę wyraziło jedynie 36%. Polacy niestety ciągle zbyt mało interesują się zagadnieniami związanymi z ekologią – jedynie 43% kobiet i TYLKO 23% mężczyzn potwierdziło, że śledzą informacje dotyczące stanu i zmian środowiska naturalnego. I ostatni bardzo ciekawy wniosek z tego badania – samoocena ekologiczna – tu okazuje się, że Panowie, choć mniej zainteresowani ekologią, oceniają swoją wiedzę ekologiczną wyżej niż kobiety. Dziwne, prawda? Tu męskie ego się odzywa chyba….:)

 

 

EKO-MODA musi być bardziej macho

 

Badania jasno pokazują, że w Polsce w zagadnienia ekologiczne bardziej angażują się Panie. Skoro to wiemy, to teraz czas na to, aby Panie zaczęły przekonywać do nich Panów. A może to praca dla marketingowców – skoro dotychczasowy sposób przekonywania do ekologii, trafia bardziej do Pań, to warto pomyśleć o innym sposobie komunikacji do mężczyzn, o innym przekazie – aby ekologia stała się bardziej macho?

 

Niech moda na ekologię będzie damska i męska, bo przecież nie o płeć tu chodzi, a  o przyszłość…przyszłość naszych dzieci…

 

 

Autor tekstu: Sylwia Molewska